Agresywny dinozaur

74% przemoc słowna, 58% fizyczna … czytam i skóra mi cierpnie na plecach. System, nauczyciele, szkoły – oni są winni?… Kto ma wychowywać nasze dzieci?

Raport

Przez ostatnie dwa lata szkolne NIK przeprowadzał kontrolę w 25 polskich szkołach, w których uczyło się ponad 11 tys. uczniów. Na podstawie tej kontroli powstał raport „Przeciwdziałanie zjawiskom patologicznym wśród dzieci i młodzieży szkolnej„. Z raportu wynika, iż najwięcej patologicznych zjawisk ma miejsce w gimnazjach, a są nimi przemoc fizyczna i słowna, cyberprzemoc oraz zażywanie narkotyków. Jako największy problem w szkole 74% uczniów objętych ankietą wskazało przemoc słowną, a 58% przemoc fizyczną. Polskie szkoły, według NIK, przeciwdziałają owym zjawiskom wprowadzając nieskuteczne  i ogólnikowe programy profilaktyczne. Przemoc wśród małolatów rośnie, a dorośli są wobec niej coraz bardziej nieskuteczni.

Agresywny dinozaur

Już za rok

Nasza Ja za rok trafi do gimnazjum. Jeśli więc czytam takie raporty i wnioski z nich płynące, to się martwię. To chyba zrozumiałe. Martwię się  i denerwuję, bo jak wynika z raportu na razie w szkołach, a zwłaszcza w gimnazjach dzieje się coraz gorzej.

Mogłabym teraz przepuścić lawinę krytyki szkół, nauczycieli, samorządów za obojętność, za nieskuteczność, za chowanie głów w piasek. Mogłabym i pewnie w wielu miejscach miałabym rację, ale ja chciałabym o czymś innym.

13 lat

Uczeń na początku swojej kariery w gimnazjum ma 13 lat. Tylko 13 lat i aż 13 lat. Tylko, bo nie jest to jeszcze wyrosły nastolatek, na którego rodzice nie mają już większego wpływu. Aż, ponieważ to już 13 lat wychowania przez rodziców za nim, 13 lat dobrze lub źle spożytkowanych, 13 lat, które już nie wrócą i których nie da się poprawić.

Trafia więc owy 13 latek do gimnazjum i nagle co, szkoła go deprawuje? Rówieśnicy go deprawują? System szkolnictwa? Trafia dzieciak do gimnazjum i nagle wszystkie efekty wychowywania go przez rodziców przez 13 lat pryskają, jak bańka mydlana? Nagle dziecko, któremu latami rodzice mówili, więcej pokazywali swoim przykładem, że każdemu należy się szacunek, wyzywa kolegów z klasy, naśmiewa się, szykanuje? Nagle, po przestąpieniu progu gimnazjum dzieciak, którego rodzice przez ostatnie 13 lat kochali, poświęcali mu czas, nie używali wobec niego poniżających i obraźliwych epitetów i nie bili go, staje się agresorem? Może to wina gimnazjalnych fluidów unoszących się w powietrzu, że dzieciaki stają się wulgarne i chamskie wobec siebie i nauczycieli?

Plan lekcji, komórka i smycz

Oni są winni

Mogą rodzice winą za wzrastający poziom agresji słownej i fizycznej w szkołach obarczać nauczycieli lub tych innych, kimkolwiek oni by byli. Mogą, samopoczucie na pewno wtedy będą mieli lepsze, bo wiadomo kto jest winien i wiadomo, że nie oni. Póki jednak rodzice nie zaczną uważniej przyglądać się sobie, swoim metodom wychowawczym, to nie wiele się zmieni.

Jestem przekonana, że szkoła dzieci nie wychowa, wychować muszą ich rodzice. Jeśli chcemy, żeby nasze dzieci nie stosowały przemocy słownej wobec siebie nawzajem, nie możemy my rodzice z naszych dzieci drwić, poniżać ich i wyzywać. Nie mogą nasze dzieci słyszeć, że o szefie, sąsiedzie mówimy, że jest palantem i debilem. Jeśli chcemy, żeby nasi gimnazjaliści nie bili się, nie szarpali i nie kopali, nie możemy w ramach egzekwowania określonych zachowań, ocen lub w ramach kary sami dawać klapsów, szarpać za rękę lub wrzeszcząc telepać.

Moja naiwność

Wiele naszym dzieciom próbujemy dać: odpowiedni poziom materialny, rozwój, start w dorosłe życie, ale czy staramy się wyposażyć ich w jakiś system wartości, którymi będą się w życiu kierować, już w tym gimnazjalnym też? Nietolerancja agresji, szacunek dla każdego człowieka, tego inaczej myślącego i żyjącego też, uczciwość, szlachetność, dbanie o słabszych – uczycie tego swoje dzieci? A właściwe, czy sami staracie się nie przejawiać agresji, szanować ludzi, być szlachetnymi,…, żeby wasze dzieci mogły nasiąkać wartościami i  stawać się takimi? Kształtowanie charakteru i kręgosłupa moralnego to wielkie wyzwanie, któremu szkoła nie jest w stanie podołać. Mogą, a właściwie muszą podjąć się tego rodzice.

Może ja jestem naiwna, ale wierzę, że dziecko wychowywane w wartościach, widzące te wartości w życiu swoich rodziców, doświadczające dobra, nie bite i nie poniżane nie będzie gimbusem, którego wizerunek wyłania się z przytoczonego raportu NIK.

„Przeciwdziałanie zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży szkolnej”Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-raport-nik-skala-przemocy-slownej-i-fizycznej-w-szkolach-nar,nId,1475800#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox”
„Przeciwdziałanie zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży szkolnej”Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-raport-nik-skala-przemocy-slownej-i-fizycznej-w-szkolach-nar,nId,1475800#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

„Przeciwdziałanie zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży szkolnej”Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-raport-nik-skala-przemocy-slownej-i-fizycznej-w-szkolach-nar,nId,1475800#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Raport „Przeciwdziałanie zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży szkolnej”Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-raport-nik-skala-przemocy-slownej-i-fizycznej-w-szkolach-nar,nId,1475800#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Raport „Przeciwdziałanie zjawiskom patologii wśród dzieci i młodzieży szkolnej”Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-raport-nik-skala-przemocy-slownej-i-fizycznej-w-szkolach-nar,nId,1475800#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefoxz

Pin It on Pinterest

Share This