Tomy książki

Pierwsze zakwilenie, ciepło małego ciałka, nieprzespane noce i bolący kręgosłup. Pamiętam, jakby to było wczoraj. Tymczasem prawie 13 lat minęło, a moja malutka dziewczynka kończy kolejny etap swojego życia, aby zacząć następny. Kończysz czytać jeden tom i sięgasz po kolejny.

Tomy książki

Od dłoni do łokcia

Chodź ciężko mi w to uwierzyć, pojutrze nasza najstarsza córka kończy szkołę podstawową. Nasza mała Ja, która chwilę temu ważyła 2300g i mieściła się od dłoni do łokcia. To wydaje się niemożliwościowe.

No ale co ja tu się dziwie… Jeśli kiedyś ta sama Ja zostanie mamą pewnie też będzie mi towarzyszyło zadziwienie, że to niby moja malutka dziewczynka tak już dorosła?

Koniec

Ja za chwilę skończy pewien etap swojego życia. Sześć lat uporządkowanej, oswojonej rzeczywistości stanie się przeszłością. Nauczyciele, zajęcia, koleżanki, przyjazna atmosfera… Dobrze jej było w tej szkole, naprawdę. Dlatego i jej i nam żal, że to już koniec. No ale coś się kończy, by zacząć mogło się coś…

Do przodu

Wiele razy każdy ludzik i młody i starszy musi się odnaleźć w sytuacji, gdy coś się kończy. Może wówczas skupić się na wspominaniu, rozmyślaniu jak mu żal, a może też potraktować ten moment jako nowe otwarcie. Fajnie, że doświadczyłem czegoś dobrego, ale teraz jest nowe wyzwanie, nowe możliwości, nowa szansa na rozwój i krok do przodu. I tak chciałabym, żeby Ja patrzyła na ten moment swojego życia.

Bez względu na to w jakiej szkole wyląduje. Czy będzie to ta wybrana jako numer 1, czy inna, chciałabym, żeby patrzyła na swoją najbliższą przyszłość jak na wyzwanie i szansę. Niech wspomina i cieszy się, że miała zgraną klasę, że miała szczęście trafić na kilku prawdziwych nauczycieli, że ma za sobą sześć dobrych lat. Ale przede wszystkim chciałabym, żeby potrafiła skupić się na nowym, żeby była tego ciekawa, a nie przestraszona.

Gimbaza

Gimnazjum to podobno ciężkie lata. Wiele osób próbuje nas przestraszyć opisami rozmaitych ekscesów i odjechanych pomysłów „gimbazy”. No cóż, przekonamy się. Dzieciaki na pewno łatwo nie mają: muszą na nowo zbudować sobie relacje z rówieśnikami, oswoić mury, nauczycieli, a to wszystko przy buzujących hormonach i wielkiej potrzebie bycia zaakceptowanym przez grupę. Skoro jednak od lat budujemy w Ja poczucie własnej wartości, staramy się dbać o relację z Nią i okazywać wsparcie, to wierzę, że będzie ok.

Dasz radę

No to córka: głowa do góry, uśmiech na twarz i ciekawość w sercu – przed Tobą nowe szanse i wyzwania. Dasz radę!

Pin It on Pinterest

Share This