Po nocy

Po nocy

Czy macie czasami tak, że nie możecie usiedzieć w jednym miejscu? Coś w środku się gotuje i każe ruszać przed siebie. Wczoraj miałem taki dzień, a szczególnie późny wieczór. Musiałem wyjść z mieszkania i poszwędać się po okolicy. Z zapakowanym plecakiem i statywem na ramieniu. Tylko szkoda, że nie udało mi się namówić Justyny, ale następnym razem nie odpuszczę.

Czytaj dalej “Po nocy” »

Pin It on Pinterest