Dzika róża z Bukowej Góry

Odcinek szósty. W poszukiwaniu inspiracji i dla zapamiętania ciekawych, fajnych, urzekających rzeczy. Wydarzenia, miejsca, zdjęcia, sprawy, ludzie, adresy …

Siedem

Serial w odcinkach i w każdym odcinku siedem wątków.

Dzisiaj odcinek szósty, w którym gościnnie występują …

Bukowa Góra

Dopiszcie koniecznie do swoich list. Miejsce, które pamiętamy z pradawnych czasów, gdy oboje uczęszczaliśmy do szkół średnich. Miejsce o którym nie napisaliśmy we wpisie 7 roztoczańskich atrakcji tylko i wyłącznie dlatego, że dawno tam nie byliśmy.

Jeżeli macie ochotę odwiedzić Bukową Górę to najwygodniej będzie wystartować ze Zwierzyńca. Spragnieni wielkich super atrakcji nie mają tam czego szukać. Jeżeli jednak szukacie harmonii i fantastycznego roztoczańskiego lasu to tam znajdziecie.

Przy okazji, przypadkiem, odkryliśmy, że warto mieć kartę dużej rodziny przy zakupie wejściówek do parku narodowego, które w tej sytuacji nic nie kosztują. Cóż, po prostu warto mieć trójkę piskląt. Zachęcamy.

Dzika róża Bukowa Góra

Bukowa Góra

Bukowa Góra pień drzewa

Bukowa Góra korzenie drzew

Dyrekcja Roztoczańskiego Parku Narodowego Zwierzyniec

Wrzos na Obarach

Roztocze Zachodnie i Równina Biłgorajska czyli znowu nasz ukochany wschód, a bardziej konkretnie to miejsce naszej trzydniowej randki z poprzednich wakacji czyli Rezerwat Obary. Tym razem, zamiast romantycznej randki rodzinny spacer, szkoda trochę, ale nieletnim też coś się należało. Las, wrzos, las, rosiczki, żurawina, las, torfowisko, las, padalec, jakaś jaszczurka, las. Nuda. A za rok znowu tam pojedziemy. Nuda. Przecudna nuda.

Wrzos Rezerwat Obary

Rosiczka Rezerwat Obary

Las Rezerwat Obary

Be slow

Jeżeli lubicie pooglądać i poczytać o życiu w tempie „slow”, albo może udaje Wam się tak funkcjonować to pewnie z przyjemnością będziecie zaglądać na „Be slow” (strona i fan page FB). To jest nasze internetowe odkrycie ostatnich dni, a że nie jesteśmy kompletnymi egoistami to się radośnie dzielimy.

Kolna i akcja ratownicza

Słyszeliście o ośrodku na Kolnej? Może o basenie na Kolnej? Dobra, chodzi o Kraków i Ośrodek Sportu i Rekreacji (czyli OSiR) i połączony z nim Tor Kajakowy. Bardzo fajne miejsce na spacer, na wizytę na basenie, siłowni, hali sportowej, na kajaki.

W ostatni weekend sierpnia odbywały się tam zawody w kajakarstwie górskim w randze juniorskich Mistrzostw Europy czyli nie byle co. Na same piątkowe zawody się spóźniliśmy, ale spacer wzdłuż toru zaliczyliśmy. Tor był wyciszony, woda spokojna, bo to taki tor, który można zamieniać w górski potok po naciśnięciu przycisku, czy tam przesunięciu jakiejś wajchy, kiedyś dopytamy. Woda spokojna i miejscami bardzo płytka. Idąc brzegiem nasze czujne panny zauważyły sporego karpia leżącego na środku toru, na boku i co chwilę rozpaczliwie machającego ogonem. Zgodnie stwierdziliśmy, że rybeczka nie ma szans na dożycie do rana, a pewnie dopiero wtedy, w kolejnym dniu zawodów tor zostanie uruchomiony, woda spiętrzona i od razu głębsza. Na szczęście dla pana karpia albo pani karp jeden z młodzieńców poświęcił się i wyruszył na ratunek. W toku akcji okazało się, że jest jeszcze jedna ryba w równie trudnym co pierwsza położeniu. Przystojniak uzbrojony w tekturowe pudełko odważnie złapał obie ryby i bynajmniej nie poszedł z nimi na grilla (choć w sumie mógł), ale przeniósł je na głębszą wodę. Udało się. Tym samym staliśmy się świadkami akcji ratunkowej. Nasze panny obdarzyły ratownika oklaskami.
Tymczasem, na nabrzeżu siedziało kilkadziesiąt relaksujących się osób i żadna z nich nie wykazała zainteresowania losem ryb.

I krótka fotorelacja.

Kolna po zawodach

Kolna ryba

Kolna ratownik rybny

Generator kart pracy

To jest rzecz dla Was szkolni rodzice dzieci z początkowych klas szkoły podstawowej, a może także dla tych, którzy swoim dzieciom chcą zafundować dodatkowe zajęcia domowe. Generator kart pracy udostępniony przez MEN, który jest pochodną ministerialnego elementarza. Używajcie.

Zakończenie wakacji

Tradycyjna, zamknięta impreza odbywająca się w ostatnią sobotę (lub niedzielę) sierpnia i nazywana „zakończeniem wakacji” to nasza świecka tradycja. Polecamy, zróbcie sobie i Wy podobną. Jest jedzonko, które sami przygotowujemy, jest przestrzeń, jest miło i przyjemnie i zupełnie podobnie jak rok wcześniej (pisaliśmy o tym w Czy świętujecie zakończenie wakacji?) A przede wszystkim jest fantastyczne towarzystwo dla nas i dla naszych córek. I jedyny minus (to zdanie napisał Tomek) to to, że spośród dziewięciu osób tylko dwie są męskiego podgatunku.
Bye bye wakacje 2015.

Pożegnanie wakacji plac zabaw

Pożegnanie wakacji plac zabaw

Zachód

Męczymy Was czasem zdjęciami, ale lubimy to (a szczególnie Tomek). Znaczy się lubimy zdjęcia, a nie męczenie Was :), chociaż … .
Spacer rodzinny wieczorny, zachodzące słońce, tak zwany czas „golden hour” jak określają fotografowie specyficzny rodzaj światła, jaki pojawia się o takiej porze. I jedno zdjęcie zrobione na pagórkach na terenie kampusu UJ. Nawet nie wiedzieliśmy, że pojawiły się tam urządzenia do ćwiczeń na powietrzu, taka siłownia na zewnątrz i całkiem sporo różnego rodzajów przyrządów do wyboru porozrzucanych na sporej przestrzeni. Postanowiliśmy, że musimy się tu wybrać na randkę, sami, bez piskląt oczywiście.
A zdjęcie jest takie:

Zachód słońca

Na koniec

Na koniec tradycyjnie dwie prośby.

Specjalnie dla Was uruchomiliśmy specjalną, dedykowaną skrzynkę pocztową ;) Jeżeli ktoś chciałby dorzucić swój wątek, propozycję do naszej listy ‚siedem rzeczy’ to prosimy o kontakt: siedem@jakchcemy.pl

I druga, zachęcamy do napisania, skomentowania, machnięcia rączką … Dajcie nam znać, które z ‚rzeczy’ najbardziej się Wam spodobała, przypadła do gustu czy może była beznadziejna.
Czekamy z niecierpliwością :)

Pin It on Pinterest

Share This