Terra sancta 17

Dla jednych Ziemia Święta, dla drugich ziemia konfliktów i waśni, dla jeszcze innych ziemia pięknych krajobrazów i miejsc do wypoczynku. Dla każdego kto tam był ziemia kontrastów i sprzeczności, mozaika pod każdym względem.

Terra sancta 17

Wstępniak

Przeglądając zakamarki bloga znaleźliśmy szkic wpisu zamykającego cykl relacji z naszego lutowego wyjazdu do Izraela. Nie pozostało nam nic innego jak wybrać i dołożyć zdjęcia i opublikować. Zapraszamy.

Ludzie

Czasami w jednym mieście, wiosce żyją tylko Arabowie, czasami tylko Żydzi, czasami i jedni i drudzy, ale w oddzielnych, odseparowanych dzielnicach, a czasami i jedni i drudzy w domach obok siebie.

Wyglądasz przez okno samochodu przejeżdżając przez kolejne miejscowości i widzisz Araba ubranego w tradycyjny stój z arafatką na głowie i sebhą w dłoni (arabskim „różańcem”), ortodoksyjnego Żyda  w czarnym płaszczu, z falującymi pejsami i kapeluszem na głowie, ale również wiele osób wyglądających bardzo „europejsko”.

Wyjdziesz na spacer po Jerozolimie i na tej samej ulicy zobaczysz żydowskiego chłopca w białej koszuli i jarmułce na głowie, z filakteriami przytwierdzonymi rzemykami do czoła i lewego ramienia (czarne pudełeczka zawierające wersety Tory) oraz arabską dziewczynkę szczelnie okrytą długą sukienką i chustą na głowie.  Miniesz franciszkanina, prawosławnego popa i ormiańskiego duchownego.

Raz spotkasz się z uśmiechem i życzliwością miejscowych, szczególnie wtedy, kiedy będą mogli Ci coś sprzedać, innym razem możesz zostać zaatakowany przez fanatyka wykrzykującego za tobą hasła o winie za holokaust (autentyk) i dosadnie artykułującego niechęć do obecności w jego państwie Europejczyka, a może konkretnie Polaka?

Religie

Od wieków na tych ziemiach żyją żydzi, chrześcijanie i muzułmanie. W zależności od tego, kto jest silniejszy i kto kogo ma moc wypędzić ludzie się tu mordowali, wypędzali, budowali swoje świątynie i zrównywali z ziemią świątynie innych wyznań. Teraz chcąc nie chcąc muszą współistnieć obok siebie: islam, judaizm i chrześcijaństwo. Meczety, synagogi i kościoły. W tych ostatnich czasami jeszcze jako współwłaściciele: katolicy, prawosławni i obrządku ormiańskiego.

W Jerozolimie, w tym samym czasie z minaretu (wieży meczetu) może muezzini wzywać muzułmanów na modlitwę, Żyd może śpiesznym krokiem podążać pod Ścianę Płaczu, by tam rytmicznie kołysząc się odczytywać wersety Tory, katolicka grupa może odprawiać drogę krzyżową na Via Dolorosa, a w bazylice Grobu Pańskiego Grecy prawosławni, franciszkanie lub Ormianie prowadzić swoje nabożeństwa.  Wszystko naprawdę w tym samym czasie. A to wszystko w obrębie dosłownie kilku kilometrów kwadratowych. Przedziwna mieszanka.

Mur

Mur zawsze dzieli. Smutny widok. Z jednej strony poczucie krzywdy, z drugiej poczucie zagrożenia.

Przy murze, na punktach kontrolnych izraelscy żołnierze uzbrojeni po zęby. Zazwyczaj dziewczyny i chłopcy, góra po dwadzieścia parę lat. W wielu miejscach są naturalnym, niemal nieodłącznym elementem krajobrazu.

Krajobraz

Jednego dnia możesz jeździć w górach na nartach, a kilka godzin potem kąpać się w morzu słonym lub słodkim dla urozmaicenia. Możesz być na wysokości 3000 metrów n.p.m i zjechać w najniżej położone miejsce na Ziemi. Możesz przejechać zieloną, żyzną Galileę z polami uprawnymi, palmami daktylowymi, bananowcami, drzewkami cytrusowymi, a za godzinę lub dwie być na pustyni. Krajobraz wpisuje bezbłędnie w mozaikowość tej ziemi.

W ciągu tygodnia bycia w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej zobaczyliśmy wielbłąda samodzielnie spacerującego pośród samochodów na ulicy, na pustyni Judzkiej stada owiec poganianych przez pasterzy jadących na osłach i grających melodie na fujarkach, wielką papugę na jednym ze stoisk targowiska w Jerozolimie, krowy blokujące zjazd z góry Tabor i wszędobylskie koty.

Przechadzając się po Jerozolimie lub jakimkolwiek innym mieście zamieszkałym przez Żydów i Arabów można bardzo szybko nauczyć się rozpoznawać w czyjej dzielnicy się jest, nawet wtedy gdy nie widzi się ludzi. Bezsprzecznie dzielnice arabskie wyglądają biedniej i brudniej, żydowskie są bardziej zadbane, nowsze i „bogatsze”.

Nasz wyjazd był w dużej mierze związany z chęcią zobaczenia, dotknięcia miejsc dla nas świętych. Taka podróż do źródeł. W tym kontekście atrakcyjność Izraela jest oczywista. Ale i osoby, w których sformułowanie „terra sancta” nie wywołuje  chęci poznania, Izrael raczej nie rozczaruje. Ta zadziwiająca mieszanka kulturowa, religijna, krajobrazowa może zachwycać i bez odnośnika światopoglądowego.

Terra sancta 1

Terra sancta 02

Terra sancta 2

Terra sancta 3

Terra sancta 4

Terra sancta 5

 

Terra sancta 7

Terra sancta 8

Terra sancta 9

Terra sancta 10

Terra sancta 11

Terra sancta 12

Terra sancta 13

Terra sancta 14

Terra sancta 15

Terra sancta 16

 

Terra sancta 18

Terra sancta 19

Terra sancta 20

Terra sancta 22

Pin It on Pinterest

Share This