Śmierć, a szczególnie kogoś, kogo darzyliśmy szacunkiem i sympatią stawia wiele trudnych pytań. Na wiele z nich nie potrafię znaleźć odpowiedzi. A co, gdybyś to Ty rano nie …

Zachód Słońca

Oddechy

Wieczorem, codziennie szykujemy nasze dzieci do snu. Przygotowujemy kolację, młodszym pomagamy przy czynnościach łazienkowych, przebieramy, utulamy do snu, podajemy przytulankę, przytulamy, całujemy na dobranoc, kciukiem kreślimy krzyżyk na czole. Męczące gwarno i głośno powoli, powoli zanika i zamienia się w cichy dźwięk miarowych oddechów małych ciał. Jutro będzie tak samo. Jutro tata i mama ponownie przygotują kolację, pomogą w łazience … i na końcu znowu usłyszymy miarowe oddechy.

Telefon

Prawda, że wszystkie przykre rzeczy zazwyczaj dzieją się bardzo daleko od nas? Tymczasem tutaj, u nas, zawsze przewidywalnie, zgodnie z codziennym planem, zgodnie z naszym rytuałem.

Wczoraj chwyciłem za telefon i zadzwoniłem w jakiejś niezbyt istotnej sprawie. Po drugiej stronie odezwał się głos, jakiś przytłumiony, smutniejszy niż zwykle.
– Wiesz Tomek, godzinę temu otrzymałam bardzo smutną wiadomość.
– Co się stało?
– Chyba kojarzysz takiego człowieka, tego co robił zdjęcia na wszystkich oficjalnych imprezach szkolnych … Marcina.
– Tak, kojarzę, taki wysoki, otwarty, przyjemny człowiek.
– Marcin nie żyje.
– Jak to? To niemożliwe, żartujesz?
– Nie, nie żartuję.

Usiadłem.
Upłynęło kilkadziesiąt godzin, a ani ja, ani Justyna nadal nie możemy uwierzyć. Takie sytuacje zdarzają się, ale tylko daleko, w newsach, gdzieś tam.

A co, gdybyś to Ty nie otworzył rano oczu?

Czarne myśli szybko zakotłowały się w mojej głowie. Człowiek, młodszy dobrych kilka lat ode mnie, dwie małe córeczki w początkowych klasach szkoły podstawowej, kochająca żona. Pracowity, uczciwy, pomocny, życzliwy. Położył się wieczorem i rano już nie wstał. Szok i ogromny smutek.

A co, gdybyś to Ty … ?

Nie wiem jak Wam, ale mi dość łatwo przychodzi wskoczenie w tryb gonitwy z klasyczną wymówką, że nie mam czasu, że później, że zaraz, że praca. Przecież tak ważna jest kasa, rachunki, potrzeby, zachcianki czy nawet te wiecznie niespełnione marzenia. Tak ważne jest wygrywanie, załatwianie, rekrutacje, projekty … i nagle, w takiej granicznej sytuacji, okazuje się, że większość z tych spraw przestaje mieć większe znaczenie. Porażający nokaut.

Czas płynie jak wartka rzeka

Za kilka dni rocznica naszego ślubu. Pamiętam dobrze, jak nie mogliśmy się doczekać. Pamiętam, mimo upływu lat, ten sobotni poranek, nieudane negocjacje z ukraińskimi konserwatorami kościelnego ołtarza o rozebranie rusztowań, godziny południowe, popołudniowe i ślub w kościele. Tymczasem za chwilę minie 15 lat od tamtej lipcowej soboty. I pytanie, które pojawiło się po śmierci Marcina i które nie daje spokoju: ile jeszcze nam zostało?

A co, gdybyś to Ty … ?

Oj, Tomek, pierniczysz i rozczulasz się nad sobą. Wiadomo, że ludzie umierają i dalej będą umierać. Każdego z nas to czeka. Żyj, korzystaj, bądź dobry i tyle. Trzeba być twardym, a nie miękkim.

Tylko, że ja nie chcę być ani twardym, ani miękkim. Chcę dobrze wykorzystywać czas jaki jest mi dany. Chcę móc kiedyś pomyśleć, że udało mi się, że dobrze wykorzystałem czas. A jeżeli nie to, że przynajmniej próbowałem aż do końca.

Celebruj, a nie konsumuj. Nie warto zajmować się pierdołami.

Pin It on Pinterest

Share This