Dzisiaj dwa fajne tematy. Po pierwsze mam (no, na chwilę tylko …) fajną zabawkę i zamierzam się dobrze bawić. Po drugie nasze kolejne fajne miejsce i (znowu) spacer, ale tym razem rodzinny. A w końcu są przecież wakacje i luz jak najbardziej wskazany

Zabawka

Kilka dni temu ktoś zapukał do drzwi. Nie było mnie w mieszkaniu. Justynka otworzyła i przywitała miłego pana. Pan nie był całkiem sam, Justynka w sumie także nie – wszak mała Ba wyglądała zza spódnicy. Pan przyniósł zabawkę, kazał podpisać i poszedł sobie (tyle wiem). Zabawka została.

Wszystko rozpoczęło się jakieś dwa miesiące temu. Nigdy nie przypuszczałem, że będę mógł tak nagle zmienić moje zeznania. Byłem zadeklarowany i pewny swoich poglądów. Miłośnik lustrzanek i niczego innego. Wtedy trafiłem na pierwsze materiały i powoli zaczęły ujawniać się pierwsze symptomy choroby. Okazało się, że bezlusterkowce też są całkiem, całkiem fajne. Żeby było jasne to nie zamierzam nikogo przekonywać :), ale ja swoje wiem.

Miałem okazję uczestniczyć w warsztatach, tam z kolei miałem okazję pobawić się tą zabawką po raz pierwszy. Wiecie jak to jest, kilka godzin to zawsze za mało, człowiek chce więcej i więcej i jeszcze. Poruszyłem ziemię (nieba nie trzeba było). I udało mi się wypożyczyć zabawkę. Przyszła w ostatni czwartek. Będzie z nami jeszcze ponad tydzień (szkoda, że nie rok cały …). No i od wtedy próbuję się z nią zaprzyjaźnić, a Wy będziecie zaatakowani zwiększoną dawką postów zdjęciowych.

Kampus

Pierwsza wakacyjna niedziela i wspólny rodzinny przedobiedni spacer. Mamy blisko do terenów, gdzie jest i powstaje nowy kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest to kapitalne miejsce na rower czy hulajnogę dla kilkulatek i kilkunastolatek i starszych osób także :). Dużo zieleni, sporo ścieżek dla dwóch (lub trzech lub czterech kółek). Można chodzić, biegać, odbijać piłkę, grać w badmintona czy w inne cokolwiek, albo leżeć na soczystej trawie. Bardzo lubimy tam chodzić i jest plan, aby zacząć jadać tam rodzinne piknikowe śniadania. Może uda się zrealizować.

Co prawda do zakończenia prac budowlanych jeszcze daleko, ale na szczęście w niedzielę jest zasłużony fajrant. Dźwigi ani drgną, koparki zamarły i cisza jest zwycięzcą. A pamiętam jeszcze czasy, gdy tutaj można było kręcić filmy preriowe.

No i pora na trochę zdjęć (z zabawki).

Model planetarny

Drzewo

Zielono

Zielono

Kwiaty

Kwiaty z bliska

Budynek uniwersytecki

Zaspany garbus

A za drzewem

Skała

Tylko śmigać

 

Pin It on Pinterest

Share This