Blog Roku 2014 wtoczył się w kolejną fazę. Igrzyska sms-owe zakończone. Refleksje po.

Piaskownica babka piaskowa rybka 15

Bramki w górę

Wszyscy czekają z wielką niecierpliwością. Bramki podnoszą się w górę i rozpoczyna się wyścig. Zawodnicy ruszają z wielkim impetem. Nieliczni wytrwają do końca. Dziesiątka dobiegnie do pierwszej, a w zasadzie to chyba drugiej mety, ale nie tej ostatniej. Ta ma być później i tylko dla wybranych. Dziesiątka z każdej grupy, bo każdy ściga się w konkretnej kategorii. Dziesiątka zostanie sklasyfikowana, a pozostali przeniosą się na trybuny. Od tej chwili będą mogli zostać kibicami lub kibolami. Niektórzy na przejście na trybuny decydują się po kilku krokach od startu. I zostają kibicami, kibolami lub kibicami dla jednych i kibolami dla drugich.

Zasady

Szlachetny świat oczekuje szlachetnych zawodów. Jednak jak w każdym prawdziwym świecie szlachetność działa na określonych, własnych zasadach. Szlachetność oparta na lokalnym poczuciu rozsądku podporządkowanemu konkretnym celom. Nie wszyscy rozumieją te zasady jednakowo. I zdaje się, że nie wszyscy zechcieli się z nimi zapoznać.

Blog Roku nie jest wydarzeniem obligatoryjnym. Nikt nie musi brać w nim udziału. Obowiązuje szeroko pojęta dobrowolność.
Blog Roku nie jest obiektywnym odbiciem rzeczywistości. Nie może być. Ma swoje zasady spisane pod postacią regulaminu. I złote palce, które podejmą najważniejsze, ostateczne decyzje.
Blog Roku to pieniądze, na każdym etapie, na każdym kroku. Pieniądze lub działania lub zasoby, które na pieniądze można przeliczać.
Blog Roku to w końcu – o czym jestem święcie przekonany – wydarzenie biznesowe, które dla organizatora ma się domknąć. Nad kreską. Jak najsolidniej.

Póki zasady nie zostaną złamane

Świadomie i z premedytacją stanęliśmy z boku. Nie wiem, może zmienimy zdanie i w kolejnej edycji staniemy w konkursowe szranki. Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. Ja przyglądałem się przez tydzień zmaganiom II etapu, które przebiegały w trybie: każda sroczka swój ogonek chwali i co zrobić, żeby zdobyć więcej głosów. Brak powodu do zaskoczenia. Przecież kto więcej zbierze, ten wyżej będzie. Każdy sposób nie zabroniony przez regulamin jest dozwolony. To dla mnie jasne jak południowe letnie Słońce przy bezchmurnej pogodzie. Nawet, jeżeli miałby polegać na kupowaniu starterów czy stosowaniu innych dozwolonych choć niekoniecznie pięknych metod.

Partykularne korzyści

Dzięki BR uzupełniłem swoją listę blogów parentingowych, na które zaglądam. Mój softwarowy czytnik RSS pęka w szwach. Druga korzyść to okazja do wirtualnego obserwowania zachowań blogerek i blogerów w sytuacjach, które dla wielu okazały się ekstremalne. W sytuacjach, w których wielką rolę odgrywają emocje. Nie wszyscy wypadli ‘dobrze’.

Konkrety

Z ciekawości sprawdziłem ilości głosów. Największa liczba dająca wejście do kolejnego etapu przekracza 1200, a najmniejsza liczba to 153 głosy. Ostrożnie (ostrożnie, bo nie sumowałem wszystkich, lecz szacowałem) licząc wychodzi, że wybrane blogi i teksty zebrały jakieś 45000 głosów. Strzelam, że wszystkich oddanych powinno być nie więcej niż 150 tysięcy. Czyli szału nie ma. Naprawdę. Poprawiajcie, jeżeli znajdziecie błędy.

Pomagamy. Dochód poleci do fundacji. Pięknie i szlachetnie. 150 tysięcy przy zaangażowaniu tylu ludzi, tylu blogów, takich sponsorów i takiej ilości komunikacji to jednak przyznajcie trochę malutko. Zdaje się, że to całkiem dobry do użycia argument uzasadniający zachęcanie do głosowania. Tyle, że potencjał takiej akcji jest znacznie, znacznie, znacznie, znacznie większy.

Puenta

Blog Roku to nic innego jak internetowy konkurs typu ‘talent szoł’ o konstrukcji podobnej jak jego telewizyjne odpowiedniki. Może stać się trampoliną dla zwycięskich blogów. Może dać szansę na pokazanie się. Tyle, że dobry (=jakość) blog obroni się bez potrzeby uczestnictwa w BR, a kiepskiemu i BR nie pomoże.

BR natomiast z pewnością może być jest trampoliną dla jurorów, organizatora i marki własnej. I nie za wiele jest w BR obiektywnego odbicia obrazu blogosfery.

A za rok znowu będę ciekawskim obserwatorem. Co najmniej obserwatorem.

Jestem ogromnie ciekawy Waszego zdania.

Piaskownica babka piaskowa rybka 2 15

Piaskownica babka piaskowa rybka 3

Piaskownica babka piaskowa rybka 4

Piaskownica babka piaskowa rybka łopatka 5

Piaskownica babka piaskowa rybka rozwalona 6

Pin It on Pinterest

Share This