Co rodzi sukces? Sukces rodzi pasja. Czy pasja to warunek konieczny, czy to jedyny sposób? Oczywiście nie. Wszak sukces można wyharować i bez niej, bez pasji. Tylko co to za …

Kim ma być?

Wczoraj oglądałam z Tomkiem mecz finałowy mistrzostw świata w siatkówce. Mecz zwycięski dla Polski. Oglądałam i myślałam sobie, że szczęśliwi są Ci, którzy żyją ze swojej pasji. Na pewno nie jest to życie bez wyrzeczeń, ale daje wiele satysfakcji. Takiego życia chciałabym dla moich dziewczyn.

– Kim chciałbyś, żeby było twoje dziecko?
– Wszystko jedno. Ważne, żeby było szczęśliwe, żeby robiło to, co lubi.

Tak odpowie pewnie większość rodziców, jakoś tak machinalnie, bez większego zastanowienia. Słusznie? No słusznie, tylko czy faktycznie tak myślą, a raczej, czy faktycznie później pozwalają na to dziecku?

Mamy dużo możliwości

Wachlarz możliwości testowania przez dzieci swoich zdolności i pasji jest coraz większy. Pewnie łatwiej o to w dużych miastach, ale i w małych miejscowościach ilość różnych zajęć rośnie. Internet zaś daje prawie wszystkim szanse na zobaczenie, a później rozwijanie różnorodnych zainteresowań. Nawet na perkusji można uczyć się grać siedząc we własnej piwnicy z laptopem  i lekcjami nagrywanymi przez pasjonatów w formie filmików na YouTube.

Warto odkrywać co lubi nasze dziecko, co mu sprawia przyjemność, w czym jest dobre. Pasja. U jednego dziecka widać to na pierwszy rzut oka: każdą chwilę spędza na rysowaniu, kopie piłkę nawet siedząc przy stole, inne takiego wyraźnego ukierunkowania nie mają i to w czym są dobre trzeba odkrywać dłużej. Warto jednak i u jednych i u drugich stawiać na pasję.

Indywidualne warsztaty malarskie

Do roboty

Tak wielu ludzi chodzi do roboty. Wstają rano i idą do tej roboty, bo muszą. Czekają na piątek, długi weekend, urlop, wszystko co jest pomiędzy to przykry obowiązek. Czy chcę im teraz dokopać, napisać jacy są żałośni, nieświadomi? Nie – większość ludzi, którzy nie odkryli swojej pasji lub jej nie rozwinęli nie zrobili tego z lenistwa. Większość z nich nie dostała na to szansy w dzieciństwie. Ich rodzice chodzili do roboty i byli przekonani, że życie po prostu takie jest. Nie szukali sposobu na rozwinięcie ujawniającej się pasji swojego dziecka, ani nie szukali sposobów, żeby odkryć co sprawia mu przyjemność i może być jego kapitałem na przyszłość. Szkoda nieodkopanego potencjału drzemiącego w każdym człowieku.

Pasja

Odkrywanie pasji i jej rozwijanie w dziecku wymaga. Przede wszystkim świadomości rodziców, jak ważne jest jej odkrywanie, a później rozwijanie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że najważniejsze. Czasami zastanawiam się i pewnie wielu rodziców ma takie dylematy: czy to ma jakiś sens, żeby ulegać dziecku i wozić je w tym roku na zajęcia plastyczne, za rok na jazdę konną, a w środku roku latorośl z wielkim przekonaniem będzie twierdziło, że konie to już nie to, za to bez gry na gitarze nie jest w stanie żyć. Czy coś oprócz chudszego portfela i godzin spędzonych na czekaniu zyskujemy? Zyskujemy – szansę, że nasze dziecko znajdzie swoją pasję, bo w jaki inny sposób ma ją znaleźć, niż przez próbowanie różności?

 

Pasja jest ważna, ale ważniejsza jest nauka. Zgadzacie się? Bo ja nie. Dziecko ma bardzo dobry słuch, chodzi do szkoły muzycznej, ale ćwiczyć może dopiero wtedy, kiedy wszystkie lekcje będzie miało przygotowane i nauczone na szóstkę.  A może jednak warto odpuścić trochę historię, której dziecko szczerze nie lubi, pozwolić mu, żeby miało z tego przedmiotu gorszą ocenę, a skupić się na graniu? Jest tyle bzdurnych rzeczy, których nasze dzieci muszą uczyć się w szkole, ja wolę odpuścić je, nawet kosztem oceny, a skupić się na rozwijaniu tego, co jest potencjałem mojego dziecka.

Ona rodzi sukces

No tak. Pasja pasją, ale co ono będzie kiedyś z tego miało? Może i dobrze sobie radzi na treningach, jest jednym z lepszych małych piłkarzy w drużynie, ale co z tego? Jakie jest prawdopodobieństwo, że będzie grał zawodowo, że będzie mógł na tym zarabiać przyzwoite pieniądze? Za duże ryzyko, niech lepiej czas poświęcany na treningi spożytkuje na naukę. O, może biologii niech się pouczy, lekarz to dobry fach, pieniądze z tego mogą być dobre, trzeba być realistą. Tak, rozwijanie pasji wiąże się z ryzykiem, że mimo poświęconego czasu, zaangażowania, nie uczyni z naszego dziecka kogoś wybitnego, cenionego i sławnego. Może się okazać, że ten chłopczyk wożony  przez rodziców  na treningi trzy razy w tygodniu nie zostanie piłkarzem cenionej drużyny. Tylko czy w takim razie lepiej, żeby został dobrze zarabiającym lekarzem, czy może jednak szczęśliwym nauczycielem w-f?

Czasami pasja dziecka wydaj nam się zupełnie od czapy i widoki na to, że stanie się ona kiedyś sposobem na zarabianie na życie są znikome. Ale i wtedy pasja ma swoją wartość. Znam delikwenta, który już jako kilkulatek miał szmergla na punkcie łowienia ryb. Mógłby nic innego nie robić, tylko siedzieć z wędką nad wodą. Co więcej trwa to już ładnych parę lat i nie widać, żeby mu przechodziło, wręcz odwrotnie. Można by powiedzieć: co on z tego będzie miał? Ani pieniędzy, ani pracy. Pewnie nie, ale jednak daje mu to radość i spełnienie, mało?

Pasja rodzi sukces. Zawsze. Tylko nie zawsze ten sukces jest sławą, dużymi pieniędzmi i międzynarodową karierą. Zawsze jest jednak spełnieniem, radością i satysfakcją.

Indywidualne warsztaty malarskie

 

 

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Share This