Rodzicielska nauka płynąca z wspólnego podróżowania pociągiem. Twoje dziecko naprawdę nie ma żadnych szans. Miażdżąca przewaga.

Pociąg peron

Bez klimatyzacji

Godzina 16.09. Gwizdek. Szarpnięcie, stukot i powoli do przodu. Rozpoczyna się blisko siedmiogodzinna podróż w rozgrzanym upalnym, sierpniowym słońcem wagonie. Bez klimatyzacji. Wszystkie okna otwarte.

Godzina 17.00. Postój na kolejnej stacji. Ludzie wsiadają, ludzie wysiadają. Drzwi do przedziału otwierają się i wchodzi mama z widocznym ciążowym brzuchem i z wyglądającą na 5-6 lat córeczką. Dane nam będzie spędzić tę podróż razem.

Wspólny przedział sprzyja wzajemnej obserwacji. Nawet z nudów, dla zabicia czasu. Nawet przy okazji i niechcący. Po chwili wiem, że dziewczynka z mamą w ciąży wysiądą jedną stację przede mną. Wiem, że dziewczynka wyjechała od babci i dziadka i jadą do domu. Wiem, że z babcią i dziadkiem została jej młodsza siostra.

Ja Ci nie wierzę …

– Ja Ci nie wierzę, nie przepraszaj, nie kłam, za chwilę zrobisz to samo.

Mała szlocha i próbuje się przytulić, mama stanowczo nie pozwala, delikatnie odpycha córkę. To już ostatnie 40 minut podróży. Jest ciemno, dziecko jest coraz bardziej zmęczone.

Tym razem poszło o prozaiczną rzecz. Dziewczynka położyła swoje stopy na siedzenie. Mama zwróciła uwagę. Po chwili znowu to samo. W końcu wyraźnie zdenerwowana mama zsunęła nóżki małej z siedziska na podłogę. Dziecko zaczęło płakać, a dalej to już wiecie …

Miażdżąca przewaga

Czy zastanawialiście się kiedyś nad przewagą jaką mają dorośli nad dziećmi? Ta przewaga istnieje w prawie każdej dziedzinie. Mamy więcej siły, potrafimy lepiej rozpoznawać i nazywać emocje, lepiej je rozumieć. Mamy o wiele większe doświadczenie, lepiej oceniamy otaczającą nas rzeczywistość. Lepiej umiemy sobie poradzić ze stanem zmęczenie, lepiej ujarzmić głód i pragnienie. Można wymieniać i wymieniać.

Możemy nakrzyczeć, możemy przylać. Możemy zmusić do określonego zachowania i zakazać, choćby siłą, innego. Zamknąć w pokoju, nie pozwolić się przytulić, ukarać lub nagrodzić. A do tego wszystkiego możemy to zrobić na oczach innych ludzi.

Janusz Korczak napisał w jednym ze swoich przykazań dla rodziców:

Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga!

Ten cytat, ta myśl natychmiast przychodzi mi do głowy, gdy wspominam tamtą pociągową sytuację.

Zamiana

Wyobraźmy sobie teraz, że role się odwracają. Magiczna różdżka czy cokolwiek innego. Teraz mama zostaje skarcona. Jest zmęczona, długa podróż, mała przestrzeń, nuda. Dziecko na oczach innych, obcych ludzi bez skrupułów woła:

– Nie rycz, nie dotykaj mnie teraz, nie wierzę Ci, zaraz zrobisz to samo, kłamiesz.

Kamień młyński

Nie ma usprawiedliwienia dla rodzicielskiego nieopanowania. Nie ma usprawiedliwienia dla mówienia dziecku, że kłamie po raz kolejny obiecując poprawę. Nie ma usprawiedliwienia dla odrzucenia próby przytulenia, próby uspokojenia się w ramionach mamy czy taty.

Razem z Justyną staramy przypominać sobie nawzajem, że nasza miażdżąca przewaga nad pisklakami to nie tylko przywilej. Za nim ciągnie się zawieszony na szyi młyński kamień odpowiedzialności.

Pin It on Pinterest

Share This