Dzisiaj próbuję podrzucić Wam garść edukacyjnej wiedzy praktycznej, w postaci wykopalisk sieciowych. Może ktoś skorzysta mimo (a może z okazji :) ) wakacji.

Wakacje są już za progiem

Rok szkolny nieuchronnie zmierza ku końcowi. Za dwa tygodnie wakacje. Stres związany z ocenami, sprawdzianami, pytaniem w zasadzie już za nami – choć pewnie niektórzy jeszcze walczą o ostatnie poprawki. Pozostało jeszcze tylko kilka dni porannego przepychania się zapchanymi krakowskimi ulicami ufff i z tego to się bardzo, bardzo cieszę. A po wakacjach nasza średnia córka startuje ze swoją szkolną edukacją. Ciekawe jak to będzie …

Dawniej nauczyciel

Dawniej nauczyciel zwykle był autorytetem. Nie tylko z racji swojej wyjątkowej osoby, charyzmy, ale przede wszystkim z powodu odpowiedniego przygotowania. Nauczyciel miał szansę zdobyć wiedzę – takiej szansy nie posiadał ‘zwykły’ człowiek. Nie posiadał, bo dostęp do takiej wiedzy był możliwy tylko poprzez bezpośredni kontakt ze specjalistami, czy fachowymi książkami.

Tak było dawniej, dzisiaj mamy zupełnie inną sytuację. Tak sobie myślę, że dzisiaj mamy praktycznie dostęp do podobnych zasobów wiedzy, co dowolny nauczyciel. Od nas zależy, czy zechcemy z tego korzystać. Nauczyciel dzisiaj nie ma żadnej przewagi w postaci dostępu do większej (szerszej, bardziej specjalistycznej) wiedzy.

Moje edukacyjne wykopaliska

Piasek plaża i wykopaliska

Eksplorując internet mam w zwyczaju co ciekawsze (dla mnie) materiały, strony, miejsca notować. Mam naturę chomika (z czym musi się zmagać moja Justynka :) ) i lubię gromadzić. Wymyśliłem cały wachlarz kategorii, w których lądują te moje odkrycia. Jedną z takich kategorii jest edukacja. Pakuję do niej wszystko to, co wydaje mi się mieć potencjał do wykorzystania podczas nauczania naszych córek, ale i własnego rozwoju. Dzisiaj podrzucam kilka (całe pięć) takich linków – może ktoś skorzysta. Starałem się wybrać te, które mogą być przydatne dla dzieci będących w pierwszych klasach szkoły podstawowej – jak nasza Mi już od września :)

No dobra. Teraz pora na „mięsko”, czyli konkretne propozycje edukacyjne wykopane w sieci:

Kaligrafowanie

Nauka pisania, litery, kaligrafowanie, szlaczki, rysowanie, łamigłówki matematyczne, nauka liczenia, sudoku i wiele innych.
Mnóstwo szablonów i wzorów do wydruku. Oj będziemy z Mi (a pewnie także z pozostałymi pannami) eksplorować i szkoda, że to miejsce odkryłem dopiero kilka dni temu.

Khan Academy Polska

Zachwycony jestem tym projektem. To jest link do spolszczonej wersji filmów i animacji dostępnych poprzez kanał na YT. I wszystko dostępne za darmo. Tutaj mamy do dyspozycji materiały z bardzo wielu dziedzin: przyrodniczych i ścisłych, humanistycznych, artystycznych …  Zdecydowanie wykraczają one poza obszar pierwszych klas szkoły podstawowej. Kto chce i lubi po angielsku, to z pewnością sięgnie do oryginalnej wersji projektu.

Włącz Polskę

Moim zdaniem bardzo ciekawy projekt skierowany do polskich dzieci uczących się za granicą. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby każdy mógł skorzystać z całkiem sporej biblioteki materiałów edukacyjnych.

AGH Junior

Kolejny polski projekt. Sporo ciekawych materiałów do odsłuchania (jako audiobooki), przeczytania, obejrzenia. Zakres koncentruje się – zgodnie z zakresem działań AGH – na obszarach nauk ścisłych, technicznych, przyrodniczych. Tak czy siak, ja polecam.

Materiały Montessori

Pewnie wielu z Was słyszało o metodzie Montessori i szkołach na niej opartych. Jest to alternatywa dla szkół „standardowego” systemu edukacji. Nie będę opisywał samej metody, ale podrzucam link do zasobów sieciowych. Nic tylko korzystać :)

Na koniec

Na dzisiaj tyle. W końcu niedługo wakacje, więc pewnie mało kto myśli o nauce. Może jednak warto niektóre z tych linków podrzucić naszym kochanym dzieciom, jako alternatywę dla wakacyjnych atrakcji, albo samodzielnie pobawić się dostępną tam wiedzą.
My pewnie spróbujemy tak robić, a przynajmniej taki mam plan :)

Pin It on Pinterest

Share This