Kiedy pogoda dopisuje, gdy powietrze nie pachnie smogiem to właśnie tutaj, niedaleko ziejącego ogniem smoka, prawie zawsze można natknąć się na spacerowiczów, na amatorów biegania, na amatorów jazdy na rowerze. To dobre miejsce na niespieszny spacer, trening czy relaksującą przejażdżkę. Jeżeli będziecie przechadzać się po Krakowie to koniecznie zajrzyjcie w okolice zakola Wisły pod Wawelem.

Wawel

Nie pamiętam, aby w Krakowie, w ostatnich latach były tak długie okresy zimowej, mroźnej aury. Ujemna temperatura, utrzymujący się śnieg, oszronione drzewa i nawet zamarzająca Wisła. Zwykle, nawet zimą – przynajmniej w okolicach zakola przy Wawelu – królowa polskich rzek leniwie toczy swoje wody w których chlapią się wodne ptaki. Można spotkać szlachetne łabędzie, kaczki, czasem gęsi, mewy (a przynajmniej takie, które (mi) mewy przypominają).

Zakola

Kiedy pogoda dopisuje, gdy powietrze nie pachnie smogiem to właśnie tutaj, niedaleko ziejącego ogniem smoka, prawie zawsze można natknąć się na spacerowiczów, na amatorów biegania, na amatorów jazdy na rowerze. To dobre miejsce na niespieszny spacer, trening czy relaksującą przejażdżkę. Jeżeli będziecie przechadzać się po Krakowie to koniecznie zajrzyjcie w okolice zakola Wisły pod Wawelem.

Parkowanie

Jedną z rzeczy które mocno irytują mnie w wielkomiejskim funkcjonowaniu jest poszukiwanie miejsca do zaparkowania. Czasem musisz przejechać kilka razy tymi samymi uliczkami, zanim trafisz na wolny kawałek. Czasem zbliżasz się i dostrzegasz, że jakiś samochód wyjeżdża, uff uda się, tyle, że przed sobą masz dwa jadące auta i jedno z nich na twoich oczach zajmuje zwolnione miejsce. Jeżeli w okolicy jest płatny parking, to szanse na miejsce rosną (wraz ze wzrostem kosztu zaparkowania). Na szczęście istnieją takie pory dnia, gdy o miejsce, w określonych lokalizacjach jest łatwiej.

Dobra pora

Wyobraźcie sobie, że większość rodziców dowiozła dzieci do szkół i przedszkoli i wylądowała w swoich miejscach pracy, a studenci rozpoczęli zajęcia lub jeszcze śpią. I to jest jedna z takich pór dnia. Rozpoczyna się mniej więcej po 8 i trwa około dwóch godzin, a jednym z takich miejsc, gdzie wtedy, zawsze znajduję wolne miejsce na samochód są okolice mostu dębnickiego, w kierunku od centrum, po prawej stronie.

Moje miejsce

Jeżeli macie, podobnie jak ja, jak my, możliwość zwolnienia, zatrzymania się, braku konieczności picia pierwszej biurowej kawy o 8, braku konieczności uczestniczenia w kolejnym obowiązkowym, porannym spotkaniu lub w innych wymagających waszej obecności zobowiązań to zapraszam to podjechania pod most. Parkowanie na krakowskich miejskich terenach jest do godziny 10.00, w powszednie dni tygodnia bezpłatne. Dla wielbicieli MPK czeka okoliczny przystanek. Jak już dotrzecie to schodzicie nad rzekę i ruszacie bulwarem, w dowolną stronę, albo w kierunku klasztoru na Skałce, albo w kierunku Wawelu i smoczej jamy i potem z powrotem. Ja uwielbiam takie ładowanie baterii, szczególnie z aparatem fotograficznym w dłoni. 20-30 minut spaceru i dzień staje się o wiele lepszy. A ostatnio, kilka dni temu, podczas porannego zwolnienia, udało mi się spotkać (trochę) zamarzniętą Wisłę. I jedyne czego żałowałem, to to, że tego spaceru nie zaliczyliśmy wspólnie z Justyną lub z całą rodziną.

wisła

Wisła

Wisła

Wisła

Wisła

Pin It on Pinterest

Share This