Paski, kratki, grochy, w pepitkę, jednolite … ogrom możliwości przytłoczy prawie każdego faceta.

Z ojcem

I zostaw dziecko z ojcem!

Nakarmi, uśpi, pobawi się nawet. Dziecko zadowolone i uśmiechnięte.  Wszystko jak w bajce. No gdyby nie…

Historia

Kiedy Ja była mała, czyli tak w wieku przedszkolnym, zaczynałam pracę bladym świtem, czyli o 7.00. Tomek więc musiał Ja zebrać do przedszkola. Radził sobie dzielnie. Miał przygotowane ubrania, czesał w jedyną słuszną fryzurę, czyli kucyka i git. Nikt dziecka w przedszkolu palcem nie wytykał, ani nie zastanawiał się cóż za awangarda w naszym domu panuje.

Prehistoria

Cofnijmy się jeszcze bardziej wstecz.

Kiedy nie było jeszcze dzieci, a my byliśmy młodzi i piękni – czyli tak w okolicy szkoły średniej, wielu rzeczy się od siebie nawzajem uczyliśmy. Ja na przykład za przyczyną Tomka nauczyłam się tańczyć oberka, kujawiaka i polki wszelkiej maści – na serio! Tomek zaś nauczył się ode mnie jednej z ważniejszych zasad życiowych: paski i kratka razem – nie, nie  i nie. I choć nie rozumiał do końca głębi owej prawdy, stosował się do niej potulnie i z czasem wyrobił w sobie dodatkowy odruch Pawłowa: jak koszulka w kratkę, to spodenki w paski już nie.

Historia współczesna

Jeśli więc radził sobie już w wieku wczesnomłodzieńczym, jeśli radził sobie z pierwszym dzieckiem, to ja się pytam: co się stało? Jaka trauma spowodowała blokadę wyuczonego, wpojonego, wyćwiczonego przez wiele lat odruchu? No ja się pytam Tomku – mój mężu jedyny, dlaczegoś mi to uczynił?

Oto jaki widok kilka dni temu ujrzałam, gdy wróciłam do domu po zaledwie kilkugodzinnej nieobecności:

radosna dziewczyna

stylizacja ojcowska w pełni

No wiecie, szurniętą wariatką co to dobiera odcień skarpetek do koloru spinek, to ja nie jestem, ale ten widok mnie powalił. A uśmiech zadowolonej Ba jeszcze bardziej :)

 

P.S Wszelkie komentarze ze słowami wsparcia dla Tomka będę usuwała bezlitośnie. Rugać, łajać i poniewierać można bezkarnie. Przy okazji na własnych facetów można równie bezkarnie się w temacie ubraniowym wyżalić. A co – taki feministyczny wpis napisałam, a czy go opublikuję, zależy od tego, czy Tomek go zdąży przeczytać.

Pin It on Pinterest

Share This