kolorowanki

Gorący grudzień trwa. Za nami mikołajki, przed nami gwiazdka. Ostatnie tygodnie roku to ciągłe okazje do dawania prezentów, szczególnie dzieciom.

 Achy, echy, toplisty i różowe jajo

Ciekawi mnie jakie macie sposoby na szukanie prezentów dla swoich dzieci? Czym kierujecie się przy ich wyborze? Słuchacie achów i echów swoich dzieci nad taką czy inną zabawką? Sugerujecie się tym, co akurat jest na dziecięcej topliście w przedszkolu, szkole, na podwórku …? Przyznaję się bez bicia, że od dobrych 8 lat nie traktuję achów i echów, toplist i tym podobnych zbyt poważnie.

Kiedy nasza Ja miała może 5 lat zapanowała moda na plastikowe smoki zamknięte w dosyć sporych i oczywiście różowych jajach. Była to wielka, ale na całe szczęście krótka moda. Koleżanki naszej panny chciały takie, ona też chciała, no i w końcu dostała. Zachwyt po rozpakowaniu upominku był równie ogromny, jak krótki. Właściwie poza wieczorem wigilijnym dziewczyna nie sięgnęła po cudnego smoka. Miesiącami, razem z wielkim, różowym jajem leżał w szafce, a ona wybierała zupełnie inne zabawki.

Dlaczego chce właśnie to, a nie coś innego?

Jak myślicie czym kierują się dzieci w swoich pragnieniach posiadania różnych rzeczy? Czasami faktycznie swoimi zainteresowaniami, ale tylko czasami. Wielokrotnie i zupełnie nieświadomie wybierają na swoje upragnione prezenty rzeczy, które są dostatecznie mocno i sprytnie promowane w TV i internecie. Takie, które są sprytnie rozlokowane na sklepowych półkach sklepowych oraz te, o których odpowiednio wiele razy usłyszą od swoich kolegów i koleżanek. Oczywiście, dzieci w danym momencie, święcie wierzą, że to czego chcą jest ICH największym pragnieniem, ale szybko okazuje się, ze prawda jest nieco inna, a po otrzymaniu tego wymarzonego prezentu czar pryska błyskawicznie. Tak, jak zachwyt naszej najstarszej latorośli nad smokiem z jaja (z jajem).

Świecąco-grająca fala plastiku

Któż z nas nie chciałby sprawić dzieciom jak największej radości? Któż nie chciałby trafić w ten idealny, wyśniony, wymarzony prezent? Pokusa jest ogromna, żeby po prostu posłuchać listy życzeń i po kolei odhaczyć wszystkie pozycje, a potem zobaczyć wielkie „łał” na widok różności wyciągniętych, wydartych z opakowań. To kusząca droga.
Można jednak całość rozwiązać inaczej, lepiej (oczywiście moim zdaniem). Można nie stawiać jako priorytetu tego, co mówią dzieci, że jest spełnieniem ich marzeń. Można oprzeć się na własnych spostrzeżeniach, na swoich rodzicielskich, codziennych obserwacjach. Można zwrócić uwagę na rzeczy, po które dziecko sięga najczęściej oraz na takie, jakimi my chcielibyśmy, aby nasze pociechy się otaczały. Jeśli my im nie podsuniemy rzeczy pięknych, niebanalnych, mądrych, to one pewnie same ich nie wybiorą, bo świecąco-grająca fala plastiku przesłoni im obszar widzenia. Bardzo skutecznie przesłoni. Nie warto rezygnować z wartościowej w naszej ocenie gry lub pięknie wydanej książki tylko dlatego, że dziecko nie skoczy z radości na ich widok. Smok w różowym jajku już dawno poszedł w zapomnienie, za to „Burzliwe dzieje pirata Rabarbara”, które Ja dostała na tę samą Gwiazdkę są w naszym domu chętnie czytane do dziś.

Co w tym roku pod choinką

Na całe szczęście nasze dziewczyny nie zaglądają tu (jeszcze, chyba ;) ), więc możemy bez obaw zdradzić Wam część naszych pomysłów na prezenty pod choinkę. Odkąd mam do zakupienia prezenty dla trzech naszych dziewczyn, odkąd babcie sprytnie scedowały na mnie wyszukanie upominków bardzo, bardzo, ale to bardzo doceniam zakupy w sieci. Spośród tryliardów internetowych sklepów szczególnie doceniam te miejsca, gdzie mogę kupić prezenty dla wszystkich córek w jednym miejscu. Okazuje się, że takie istnieją i taka kaprysząca matka, jak ja, znajdzie tam coś fajnego dla 13, 8 i prawie 4 latki. Jednym z takich miejsc, które polubiłam w tym roku jest empik.com. Może i Wy polubicie? Zdobyłam tam wszystkie zaprezentowane niżej upominki (poza etui na tablet, który dokupiłam w salonie stacjonarnym). Mocno wierzę, że są to takie prezenty, których „życie” będzie dłuższe niż wigilijny wieczór (jak w przypadku smoka z jajem).

„Piękna i bestia”

Kiedy pisałam o rzeczach pięknych miałam na myśli między innymi tę książkę. Ilustracje powalają. Myślę, że Ba się w niej zakocha.

 

„Czu czu. Puf puf cyferki”

Nasza Ba bardzo lubi różnego rodzaju układanki. Ma już podobną z literkami, przyszła pora na cyferki. Nauka przez zabawę.

„Lego Hobbit” gra na PC

Fascynacja Tolkienem u Mi trwa od dawna. Obecnie na tapecie jest „Władca pierścieni”, ale pierwszą książką, którą wypożyczyła w bibliotece szkolnej w pierwszej klasie był „Hobbit” :) Dlatego pomysł na tą właśnie grę. Hobbit, lego i możliwość pogrania na komputerze – myślę, że Mi będzie zachwycona.

 

„Królestwo zwierząt” kolorowanie i bazgranie

Tego typu kolorowanki od jakiegoś czasu podbijają serca dorosłych. To taki trochę powrót do dzieciństwa, trochę relaks, wyciszenie. Ale kto powiedział, że dzieci takich rzeczy też nie potrzebują? W natłoku bodźców, które bombardują ich każdego dnia czynności wymagające skupienia uwagi i cierpliwości są bezcenne.

Mapy do kolorowania

I kolejny pomysł na połączenie nauki z zabawą. Kolorując mapy dziecku mimochodem pozostaje w głowie informacje na nich zawarte.

„Pod wodą. Pod ziemią” Mizielińscy Aleksandra i Daniel

Ta książka zachwyciła mnie nie mniej niż „Piękna i bestia”. Genialny pomysł na rozwijanie dziecięcej wyobraźni i zaspokajanie ich ciekawości. Prezent na lata. Brawo Państwo Mizielińscy – robicie dobrą robotę.

 

pokrowiec

Tak, tak jesteśmy juz na etapie, gdy pokrowiec na tablet jest trafionym prezentem. Ech, jak ten czas szybko biegnie.

feblik-0001

„Feblik” Małgorzata Musierowicz

Uwielbiałam Jeżycjadę (zresztą nadal ją uwielbiam) i jestem w siódmym niebie, że Ja też ją pokochała. O dobre i wartościowe książki dla nastolatków wcale nie jest łatwo, podobnie jak o kino, dlatego każdy kolejny tom serii Małgorzaty Musierowicz jest bezcenny. „Feblika” Ja chciała dostać, kiedy tylko jego zapowiedź zobaczyła na ostatniej stronie „Wnuczki do orzechów”. Oby więcej książek na takim poziomie.

 

Wpis powstał dzięki współpracy z właścicielem sklepu empik.com (dziękujemy :) ).

Pin It on Pinterest

Share This