rzeka

Wiele razy przekonałem się, że podczas przymusowego czekania warto powstrzymać się od sięgnięcia po telefon, a lepiej rozejrzeć się wokół. W taki sposób trafiłem na „dekalog pogody ducha”.

Broszurka

Nasza średnia córka uczęszcza do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne. Na przedszkolnym korytarzu jest ścienna tablica i okolicznościowe informacje, dekoracje, materiały. Jakiś czas temu na tej tablicy wisiały dwie broszurki przypięte w taki sposób, że można było je przeglądać.

Dzieci kończyły jeść podwieczorek i miałem kilka minut przymusowego oczekiwania. Podszedłem do tablicy i zacząłem wertować broszurki i już za chwilę skupiony czytałem jeden z fragmentów – 10 punktów, 10 myśli.

Po krótkich internetowych poszukiwaniach okazało się, że ten swoisty dekalog Angelo Roncalli zapisał (jako młodzieniec) w swoim dzienniku. Niektórzy nazywają go dekalogiem pogody ducha. Ja postanowiłem podzielić się nim na blogu. Zatem …

Jednak nie, nie tak szybko. Pozwólcie, że najpierw jednak coś wyjaśnię.

Jeżeli mierzwi Cię słowo „dekalog” i wszystko co pachnie (jakąś) religijnością to proszę zaciśnij … usta i wytrzymaj. Angelo Roncalli był papieżem, ale tutaj to moim zdaniem kompletnie nie ma znaczenie. Dla mnie autorem tych słów mógłby być ktokolwiek inny, przełożony świątyni buddyjskiej czy ateista.

Dobra, dość dywagacji i teraz zapraszam do „dekalogu”.

Dekalog pogody ducha

  1. Tylko dzisiaj postaram się wyłącznie żyć dniem dzisiejszym, nie chcąc rozwiązywać za jednym zamachem wszystkich problemów mego życia.
  2. Tylko dzisiaj maksymalnie zatroszczę się o moją postawę: być uprzejmym, nikogo nie krytykować, ani tego nie pragnąć, nie uczyć karności nikogo poza samym sobą.
  3. Tylko dzisiaj będę szczęśliwy w przekonaniu, że zostałem stworzony, aby być szczęśliwym i to nie tylko w przyszłym świecie, ale również teraz.
  4. Tylko dzisiaj przystosuję się do okoliczności i nie będę domagał się, by to one przystosowały się do moich planów.
  5. Tylko dzisiaj przeznaczę przynajmniej dziesięć minut na dobrą lekturę, pamiętając, że jak pokarm potrzebny jest do życia ciała, tak dobra lektura potrzebna jest do życia duszy.
  6. Tylko dzisiaj uczynię coś dobrego i nikomu o tym nie powiem.
  7. Tylko dzisiaj uczynię przynajmniej jedną z tych rzeczy, których czynić nie lubię, a jeżeli moje zmysły czułyby się pokrzywdzone, postaram się, aby nikt się o tym nie dowiedział.
  8. Tylko dzisiaj sporządzę szczegółowy plan dnia. Może nawet nie wypełnię go dokładnie, ale zredaguję. Będę się strzegł dwóch nieszczęść: pośpiechu i niezdecydowania.
  9. Tylko dzisiaj będę wierzył niestrudzenie, nawet gdyby okoliczności mówiły co innego, że Opatrzność Boża opiekuje się mną tak, jakby nikogo innego na świecie nie było.
  10. Tylko dzisiaj nie będę się lękał. Szczególnie zaś nie ulęknę się radować pięknem i wierzyć w dobro.

rzeka

Nie ma tak

Wydawało mi się, że przeglądnę coś tam dla zabicia czasu, młoda skończy wcinać podwieczorek i raz dwa polecimy dalej. Tylko, że ja nie umiałem się od tej listy oderwać. Pierwszy punkt, drugi, trzeci … kurcze, przecież to takie proste i oczywiste. „Tylko dzisiaj”. I wszak nie chodzi o to, aby zupełnie zapomnieć o dniu jutrzejszym, o ustalonych spotkaniach, randce z żoną, urodzinach (no w przyszłą sobotę), na które mam zawieźć jedną czy drugą córkę. Tylko dzisiaj – skup się na dzisiaj, na teraz.

Już po powrocie do domu, wieczorem, po uziemieniu dziewczyn zabrałem się za analizowanie na spokojnie. Zacząłem odnosić poszczególne punkty do mnie, do mojego życia, sposobu działania. Zacząłem uświadamiać sobie jak daleko jestem od większości pomysłów wypisanych w tym „dekalogu”. Zacząłem w końcu zastanawiać się czy i jak spróbować wprowadzić wprowadzać przynajmniej niektóre z nich do swojego funkcjonowania (taaa … idealista).

Po dłuższym zastanawianiu się doszedłem do kolejnego odkrycia. Na szczęście nie zachowałem się jak Archimedes i nie zacząłem biegać w stroju Adama krzycząc „eureka”. W każdym razie uświadomiłem sobie, że te 10 punktów dotyka wielu różnych sfer życia. Mamy tutaj i życie wewnętrzne (duchowe), mamy relacje z innymi ludźmi, relacje z samym sobą, a i nawet elementy rozwoju osobistego (skuteczność, efektywność, motywacja).

 

Dla leniwych

Angelo Roncalli 28 października 1958 roku został wybrany na papieża i przyjął imię Jan XXIII. Papież Jan XXIII został kanonizowany (razem z Janem Pawłem II) 27 kwietnia 2014 roku.

Tylko dzisiaj

Jestem ciekawy czy i Wam podobają się (a może nie?) te myśli?

PS. Postanowiłem sobie, że spróbuję wprowadzić w życie punkt numer 8 – codzienne planowanie działań. Jak ktoś ma ochotę to proszę mnie z tego rozliczać :) – poddaję się dobrowolnie weryfikacji.

Pin It on Pinterest

Share This